probeczkomania

inne

O testowaniu na próbkach

Ostatnio jestem fanem testowania/korzystania z próbek zanim kupię docelowy produkt. Tak wybrałem na przykład swoje perfumy: zamówiłem za około 40 złotych sześć próbek testowych perfum po około 1-5 ml każda. Dzięki temu mogłem sobie spokojnie wypróbować perfumy zanim zdecyduję się na te jedyne. Jest to bardzo korzystne podejście, bo jeśli wydasz 200 złotych na perfumy, które tylko raz użyłeś psikając sobie rękę w sklepie, to możesz się rozczarować. Staram się też tak robić z innymi rzeczami, których można kupić lub dostać próbki. Np. idąc do pubu, w którym oferowane są lepsze piwa po nawet kilkanaście złotych, często można spróbować je przed kupnem. Oczywiście jeśli są nalewane z kraniku, a nie sprzedawane w butelce ;) Wkrótce kolejne posty, nie wiem jeszcze czy będę nawiązywały ściśle do nazwy bloga czy nie